Dlaczego warto szczepić szczenięta?

Dlaczego warto szczepić szczenięta?
Przy podstawowym szczepieniu szczeniąt stosujemy szczepionki zawierające wirusy niezdolne do spowodowania choroby, których podanie ma na celu wywołanie odporności przeciwko nosówce, parwowirozie, parainfluenzie, chorobie Rubartha i wściekliźnie. W ostatnim czasie, w związku z dyskusjami na temat szczepień w medycynie ludzkiej, zaczęły pojawiać się pytania od opiekunów zwierząt: czy faktycznie warto szczepić? Dlaczego? Jakie mogą być konsekwencje i zagrożenia?

 

Korzyści płynące z regularnych szczepień
Przede wszystkim takie choroby jak nosówka, czy choroba Rubartha pojawiają się coraz rzadziej właśnie dzięki szczepieniom. Uodparnianie psów powoduje mniejszą ilość zarażeń i ograniczenie obecności wirusa w środowisku. Odejście od szczepień spowodowałoby na powrót uwrażliwienie psów i zdecydowany wzrost zachorowań.
Dodatkowym aspektem w kwestii leczenia tych chorób jest fakt, że są to choroby wirusowe – oznacza to, że możemy jedynie pomagać organizmowi zwalczać infekcję i chronić go antybiotykami przed komplikowaniem choroby wtórnymi nadkażeniami bakteryjnymi. Resztę walki organizm musi stoczyć sam. Czy młody zwierzak ze słabo wykształconą własną odpornością będzie miał wystarczająco siły do takiej batalii? Szczepienie chroni zwierzę przed zachorowaniem a jeśli nawet zachoruje to przebieg choroby jest bardzo łagodny i nie zagraża życiu.

 

Przed czym chcemy ochronić szczeniaki?
Nosówka – może zaczynać się niewinnie – wypływem z oczu i nosa z objawami ze strony przewodu pokarmowego. Może pojawić się zapalenie płuc, a w wyniku biegunki i wymiotów – wychudzenie, jadłowstręt i odwodnienie, krosty na skórze. Zakażenie kości może doprowadzić do spowolnienia wzrostu i ich zniekształcenia. Po ustąpieniu objawów ogólnych, zazwyczaj w przeciągu 1-3 tygodni, pojawiają się objawy ze strony układu nerwowego – oczopląs, napady padaczkowe, porażenia i niedowłady kończyn. Nawet jeśli pies przeżyje chorobę – część objawów może towarzyszyć mu do końca życia. W ciężkim przebiegu śmiertelność wynosi 50%.
Choroba Rubartha – u zwierząt nieszczepionych może przebiegać tak gwałtownie, że pozostaje nierozpoznana ze względu na brak jakichkolwiek wcześniejszych objawów. Właściciel może podejrzewać, że pies zmarł w wyniku zatrucia, wypadku, czy wady wrodzonej. W lżejszych przypadkach, poza objawami ze strony układu pokarmowego, dochodzi do uszkodzenia wątroby z toksemią i objawami nerwowymi, niekiedy też zapalenia nerek i zaburzeń krzepnięcia.
Parwowiroza – jedna z najczęściej spotykanych chorób z wyżej wymienionych. Intensywna biegunka z domieszkami krwi, wymioty i gorączka powyżej 40 stopni prowadzą do odwodnienia i wyniszczenia organizmu szczeniaka. Może powodować zapalenie mięśnia sercowego. W środowisku może się utrzymywać nawet półtora roku, a wirus jest oporny na większość preparatów przeznaczonych do dezynfekcji.
Wirus parainfluenzy jest jednym z czynników chorobotwórczych powodujących tzw. kaszel kennelowy. Jest to choroba bardzo zaraźliwa, szczególnie w dużych skupiskach psów. Objawami są suchy, męczący kaszel przechodzący w uciążliwe napady, pies może sprawiać wrażenie jakby się dusił. Szczególnie niebezpieczny jest w postaci powikłanej i przy mocno osłabionej odporności.
Wścieklizna – jedyna choroba, przeciwko której szczepienie jest wymagane prawnie. Pierwsze powinno być wykonane między trzecim, a czwartym miesiącem życia i musi być powtarzane co roku. Do zarażenia dochodzi najczęściej przez wskutek pogryzienie pokąsania przez wściekłe zwierzę, ale może też do niego dojść przez zjedzenie zakażonych tkanek. Z wścieklizną kojarzone są raczej dzikie leśne zwierzęta, takie jak lisy, czy wilki, natomiast warto pamiętać, że nosicielem są też nietoperze. Jest to choroba bezwzględnie śmiertelna – medycyna ludzka zna tylko jeden przypadek wyzdrowienia na całym świecie.

 

Czy szczepienia są w stu procentach bezpieczne?
Wszystkie preparaty dopuszczone do sprzedaży zostały przetestowane i są stosowane z powodzeniem u setek tysięcy zwierząt bez żadnych problemów. Zdarza się, że maluch może być osowiały, może pojawić się biegunka, osłabienie apetytu, niekiedy odczyn zapalny w miejscu wykonania zastrzyku. Reakcje uczuleniowe anafilaktyczne na szczepionkę zdarzają się rzadko, ale dlatego po pierwszych szczepieniach zalecamy żeby po wizycie właściciel usiadł na kilkanaście minut w poczekalni obserwując szczeniaka, żeby w razie pojawienia się jakichkolwiek niepokojących objawów móc szybko zareagować. Pamiętajmy natomiast, że taka reakcja może wystąpić po podaniu jakiegokolwiek innego leku, a nawet jedzenia (np. u ludzi jednym z popularniejszych alergenów spożywczych są orzechy i truskawki).

 

Jako lekarze weterynarii zawsze musimy zrobić bilans potencjalnych zysków i strat – w tym przypadku ryzyko pojawienia się skutków ubocznych szczepień jest dużo niższe i mniej groźne, niż konsekwencje przejścia pełnoobjawowej choroby. Jeśli ktoś zastanawia się nad rezygnacją ze szczepień przeciwko chorobom zakaźnym, powinien wziąć pod uwagę, że w ten sposób może przyczynić się do zwiększenia obecności wirusów w środowisku. W ten sposób nieumyślnie zwiększa ryzyko zachorowania innych zwierząt, które z jakiegoś powodu mają osłabioną odporność lub nie mogły być zaszczepione w terminie.
Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *