Zapoznawanie nowych świnek morskich/kawii domowych

Zapoznawanie nowych świnek morskich/kawii domowych

Kawie domowe (świnki morskie) są zwierzętami stadnymi. To znaczy, że jeśli decydujemy się na ich posiadanie, powinniśmy kupić/adoptować przynajmniej dwie świnki tej samej płci. Jeśli zdecydujemy się na parę – przynajmniej jedna ze świnek będzie musiała być wykastrowana przed połączeniem samca z samicą. Jeśli tego nie zrobimy samica będzie ciągle zachodzić w ciążę, co może doprowadzić do wycieńczenia jej organizmu, a w najgorszym przypadku skończyć się śmiercią jej lub maluchów.

Z drugiej strony, świnki, jak ludzie, mają swoje charaktery i preferencje, w związku z czym niekoniecznie muszą się pokochać od pierwszego wejrzenia.
Łączenie dwóch osobników, które się wcześniej nie znały jest trudnym tematem. Jest kilka podstawowych zasad, których należy zawsze przestrzegać:
– przed wprowadzeniem nowej świnki do stada warto zrobić jej przynajmniej kilkudniową kwarantannę – w wyniku stresu przy zmianie miejsca zamieszkania, może dojść do osłabienia odporności, a to z kolei może prowadzić do pojawienia się grzybicy, objawów przeziębienia, a także zaostrzenia dotychczas ukrytych problemów (jak na przykład obecność pasożytów). Jednocześnie, jeśli świnki będą w tym samym pomieszczeniu, zdążą zapoznać się ze swoimi zapachami i głosami;
– wykonanie badania kału – to, że u gryzoni rzadko mówi się o pasożytach jelitowych, nie znaczy, że one nie istnieją;
– zapoznawanie przeprowadzamy zawsze na neutralnym gruncie, w miejscu obcym dla obu świnek, pozbawionym ich zapachów. Z jednej strony trzeba zapewnić świnkom przestrzeń i dużą ilość smacznego jedzenia (bo kto by chciał się socjalizować z pustym brzuchem?), ale pamiętajmy o zabezpieczeniu potencjalnych miejsc ucieczki (przestrzenie pod meblami, między szafkami);

Najtrudniejszą częścią jest ustalanie hierarchii między poszczególnymi osobnikami. Niestety, mimo że serce pęka w takich momentach, trzeba zacisnąć zęby i dać się świniom pogonić, poprzepychać i poobskakiwać. Interweniujemy i rozdzielamy świniaki tylko wtedy, kiedy pojawia się agresja i ryzyko, że jedna kawia może zrobić krzywdę drugiej. W takiej sytuacji agresor nie zwraca uwagi w co celuje, dlatego dobrze jest mieć pod ręką ręcznik albo rękawice, żeby osłonić swoje ręce przy rozdzielaniu delikwentów.

Niestety nie ma złotej metody, która gwarantowałaby, że łączenie się uda. Często jest to kwestia wyczucia i czasu, jednak zdarza się, że różnice między niektórymi łączonymi kawiami są tak duże, że nigdy nie będą w stanie się ze sobą zaprzyjaźnić. Przed wyborem konkretnej świnki warto jest zapytać o jej charakter osobę, która faktycznie zdążyła ten konkretny egzemplarz poznać (w tych kwestiach najlepiej mogą się wypowiedzieć wcześniejsi właściciele, hodowcy, czy osoby udzielające się w fundacjach, takich jak Stowarzyszenie Pomocy Świnkom Morskim, którzy poświęcają czas na kontakt ze swoimi tymczasowymi podopiecznymi). Najłatwiej jest łączyć maluchy ze starszakami lub świnie, o których wiemy że jedna jest uległa, a druga ma tendencję do dominacji, jednak te cechy mogą się zmieniać zależnie od towarzystwa, w którym prosię się znajduje. Duży wpływ na konfliktowość może mieć wielkość przestrzeni, na jakiej przebywają dwa zwierzaki – szczególnie dotyczy to samców. Na łączenie nie ma natomiast wpływu rasa – należy mieć na uwadze jedynie to, że te bezwłose są bardziej podatne na urazy mechaniczne.

Pamiętajmy, że nawet po udanym łączeniu, nasi podopieczni niekoniecznie muszą spać wtuleni w siebie i pałać do siebie wielką miłością. Nierzadko znajdzie się też powód do sprzeczki (bo przecież ogórek w pysku drugiej świni zawsze jest smaczniejszy, a tamto posłanko wygodniejsze). Mimo to, człowiek nie zastąpi świni drugiej świni.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *